every.little.thing.

czerwiec 2, 2008 · 1 komentarz

Mówią, że przed samą śmiercią człowiek widzi całe swoje życie. Że przesuwa się mu przed oczami jak paciorki różańca, albo klatki zatrzymanego filmu …

Mówią, że czasami widać  światełko w tunelu ….

Być może.

U mnie nie było ani światełka w tunelu, ani czasu na zatrzymane obrazki.

Było zachwianie równowagi (podziękować pewnemu psu)

i był lot prosto w piękny betonowy dół

po pięknych betonowych schodach

takie ………. uuuuu

………..u

…………………. i

łuuuuuuuuuuuup !

Było tylko wszystko bardzo wolno.

Wręcz niespodziewanie wolno.

Jakbym się oglądała na jakimś filmie. I ktoś przycisnął  przycisk “slow down”

bez kontroli

bez możliwościu ruchu

czekanie

na ………………………………

……………….. łup …………….

prosto w dół. I taka cisza. Dotknięcie głowy …

i krótka (!) radość, że żyje.

Krótka. bo diabelnie bolą kości.

i piecze skóra …

i chce spać ……….

.

.

.

A na Openerku zagra w tym roku Massive Attack …

i mnie tam

NIE

BĘDZIE …..

.

.

.

i The Cure .. i Tori Amos …. uwielbiam:

http://www.youtube.com/watch?v=z6ImO5JY26k&feature=related

tzw. Love Song

Kategorie: muzycznie · nights · okamgnienie
Otagowane: , ,